Zastanawiasz się, czy współpraca ze mną jest dobrym pomysłem?

Jeśli tak, to przypominam, że możemy się umówić na bezpłatny trening lub rozmowę, po której będziesz wiedział, czy jestem właściwą osobą.

Współpraca grozi nieodwracalną poprawą formy, zdrowia i sampoczucia, redukcją tkanki tłuszczowej, przyrostem masy mięśniowej oraz totalną zmianą sylwetki. Istnieje ryzyko zarażenia pasją do zdrowego stylu życia.

Wiadomość została wysłana

Dziękuję, za wiadomość! Z reguły odpowiadam w ciągu 24h, może tym razem uda mi się szybciej?


Drogi Użytkowniku,

Od 25 maja 2018 roku obowiązuje nas Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO"). W związku z tym chcę Cię poinformować o przetwarzaniu Twoich danych oraz zasadach, na jakich odbywa się to po dniu 25 maja 2018 roku.

Potrzebuję Twojej zgody aby lepiej dopasować treści reklamowe do Twoich potrzeb.

Jeżeli klikniesz przycisk „Przejdź dalej” lub zamkniesz to okno, to wyrazisz zgodę na przetwarzanie przez Fundację Rozwoju Przedsiębiorczości "Twój StartUp" danych osobowych zapisywanych w plikach cookies lub za pomocą podobnej technologii w celach marketingowych (w tym poprzez profilowanie i analizowanie) podmiotów innych, niż Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości "Twój StartUp"

Wyrażenie zgody jest dobrowolne. Zgodę możesz w każdym momencie wycofać lub ponownie wyrazić. Pamiętaj, że wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej. Dzięki Twojej zgodzie, będę mógł wyświetlać Ci reklamy produktów dopasowane do Twoich potrzeb.

Informujemy także, że korzystając z serwisu widavski.pl wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym (o ile pozwala na to konfiguracja Twojej przeglądarki) plików cookies lub stosowanie innych podobnych technologii oraz na wykorzystywanie ich do dopasowywania treści marketingowych i reklam. Jeżeli nie zmienisz ustawień Twojej przeglądarki, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności

Pod tym adresem znajdziesz pełną listę narzędzi, które wykorzystuję do:

Dodatkowe informacje, w tym o przysługujących uprawnieniach (prawo dostępu, sprostowania oraz usunięcia Twoich danych, ograniczenia ich przetwarzania, prawo do ich przenoszenia, niepodlegania zautomatyzowanemu podejmowaniu decyzji, w tym profilowaniu, a także prawo wyrażenia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych) znajdziesz w Polityce prywatności.

O mnie

Patrząc na liczbę narcystycznych zdjęć na tej stronie możesz się zdziwić, ale nie lubię mówić o sobie.

Tym razem muszę.

Zanim pozwolisz komuś na dość znaczną ingerencję w Twoje życie, lepiej jest wiedzieć z kim masz do czynienia.

Zacznijmy od początku.

Podobno jako dzieciak nie lubiłem spać, siedzieć w miejscu, słuchać poleceń dorosłych i jeść wątróbki. Wolałem robić wszystko po swojemu, biegać za piłką, skakać po drzewach i jeść słodycze.

Żeby nie dostać rozstroju nerwowego, rodzice wysłali mnie na mieszane sztuki walki (wtedy nikt o MMA nie słyszał), które trenowałem do 15 roku życia, zdobywając medale z krajowych mistrzostw.

W wieku 5 lat nauczyłem się czytać, wciągnęło mnie, uzależnienie trwa do dzisiaj. W podstawówce szybko się nudziłem. Wszystko o czym truli nauczyciele zdążyłem przeczytać wcześniej, dlatego - w ramach rozrywki - wdrażałem umiejętności nabyte w trakcie treningów. Chyba nie byłem wtedy szczególnie lubianym.

W gimnazjum wiele się nie zmieniło.

Poza zmniejszoną fascynacją ludźmi na rzecz książek. W ostatniej klasie zrezygnowałem z MMA, ograniczyłem więc jego stosowanie. Dziwnym trafem wkręciłem się w jazdę na rowerze, która doprowadziła mnie do regularnych startów w zawodach MTB i szosowych.

Na pytanie: „dlaczego nie wygrywam wszystkiego jak leci?” szukałem odpowiedzi w książkach związanych z fizjologią wysiłku, dietetyką, metodyką treningu i pokrewnymi tematami. Z perspektywy czasu widzę, że tak właśnie rozpoczął się mój trenerski proces edukacji. Pozostało wdrażać nabytą wiedzę, początkowo na własne cele.

Liceum stanowiło niewiele większe wyzwanie niż podstawówka.

Wsiąknąłem w mnemotechniki i szybkie czytanie, miałem wtedy dużo czasu.

Wcześniej trening na siłowni był regularnym dodatkiem do maty. Teraz dźwigałem głównie w okresie przygotowawczym, przyszło mi pozbyć się części masy mięśniowej zbędnej w trakcie podjazdów.

Z dzisiejszego punktu widzenia oceniam ten okres jako lata walki z zaburzeniami odżywiania wywołanymi obsesją na punkcie wagi. Na szczęście umiem uczyć się na błędach, szkoda, że własnych.

Kilka razy stanąłem w tym czasie na pudle w kilku pomniejszych wyścigach, jednakże bez większych sukcesów.

Musiałem wybrać:

Kariera sportowca czy „normalne”, szare życie.

Wybrałem drugą opcję i studia prawnicze, sport zacząłem traktować jako dodatek. To była dla mnie nowość. Padło na siłownię i ergometr wioślarski, na którym dwukrotnie otarłem się o pudło mistrzostw polski, zajmując czwarte miejsca i wygrywając mistrzostwa śląska.

Studia zmusiły mnie do większego zaangażowania w naukę. Opłaciło się - stypendium naukowe mogłem przeznaczać na rozwój w innych dziedzinach, np robiąc kurs trenera personalnego. W międzyczasie miałem okazję sprawdzić się w kancelarii adwokackiej, korporacji branży finansowej, współtworzyć fundację oraz robić kilka innych mniej lub bardziej ciekawych rzeczy. Przeraziło mnie, że moja przyszłość może wyglądać w sposób zbliżony do codzienności zastanej w wymienionych miejscach pracy…

Ale zaraz, przecież dopiero co zrobiłem kurs trenera.

Nie nauczyłem się na nim zbyt wiele. Dostęp do wiedzy w XXI w. jest porażający, co w połączeniu z moją ponadprzeciętną pamięcią i maniakalnym uporem zaowocowało sporą wiedzą przed przystąpieniem do sformalizowanej edukacji na trenera.

No i się zaczęło.

Głodne kawałki w stylu „znajdź coś co kochasz a nie przepracujesz ani jednego dnia” zostawię na inną okoliczność. Pasja jest trenowalna, “znajdź” zastąpiłbym w powyższym cytacie słowem “wypracuj”.

Pracowałem więc ciężko

Zwielokrotniłem czas poświęcony na pracę własną, szczególną uwagę przykładając do materiałów anglojęzycznych, których wartość i merytoryka wyraźnie przebija treści dostępne po polsku, często nieaktualne.

Dołożyłem specjalistyczne szkolenia oraz praktykę w postaci pracy z klientami, którą rozpocząłem w 2015r, aby pod koniec roku zakotwiczyć się w nowoootwartym w Katowicach Jatomi Supersam. W 2016r. przeszedłem na freelance, początkowo w studio treningu personalnego Body Mind Experts, gdzie pomagałem klientom do momentu otwarcia się na katowickim rynku City Fitu, z którym współpracuję do teraz.

Pracowałem dalej

Okazało się, że nie tylko ja uważam się za kompetentnego specjalistę - podobne zdanie mają kursanci Fit-Academy, gdzie od 2017r. prowadzę kursy na trenera personalnego.

Kariera szkoleniowca i wykładowcy umożliwia mi realizowania się w fascynującej mnie branży z trochę innej perspektywy: teraz celem jest nie tyle osiągnięcie konkretnych efektów sportowych, sylwetkowych czy zdrowotnych, ale nabycie wiedzy i umiejętności pozwalających na pracę w wymarzonym zawodzie.

Obecnie nie wiążę swojej przyszłości z zawodową karierą sportowca

Traktuję aktywność i zdrowy styl życia dość użytkowo. Życie ze świadomością, że w każdej chwili mogę przebiec maraton w okolicach 3h, podnieść ponad 200kg w martwym ciągu, przejść całe Tatry w jeden dzień czy wygrać lokalne zawody crossfitowe jest całkiem znośne. A co najważniejsze: zapewnia poczucie wolności, satysfakcję i energię do realizowania projektów przy których pocę się trochę mniej, co nie znaczy, że wymagają mniejszego wysiłku.

Pomoc w realizacji Twoich sportowych, zdrowotnych i sylwetkowych celów to moja praca. Podchodzę do niej z pełnym zaangażowaniem i odpowiedzialnością. Nieustannie się rozwijam, co czyni mnie skutecznym, a Tobie zapewnia oczekiwane efekty.

Uzupełnij proszę wszystkie pola
Zaznacz zgodę na przetwarzanie danych osobowych

Trener Personalny – Paweł Widawski

City Fit Katowice
ul. Rynek 12
Katowice, 40-003
Tel: 536 344 622