W ostatnim wpisie straszyłem konsekwencjami bezruchu. Jeśli w obawie przed śmiercią pobiegłeś na trening – bardzo dobrze, wyjdzie Ci to na zdrowie.

Właściwie to nie tylko na zdrowie.

Motywacja przybiera różne oblicza – niektórzy do osiągnięcia tego stanu potrzebują kija, inni marchewki.

Dzisiaj nikt Was bić nie będzie.

Chyba.

Aspekt fizyczny ruchu

Doktorat na AWF to godne uwagi osiągnięcie, jednak nie musisz go mieć, aby stwierdzić, że sport uczyni Twoje życie lepszym. Tak, mówię o lepszym życiu, nie ograniczajmy się do ciała, to nie kulturystyka.

Każdy wie, że sport uczyni Twoje ciało szczuplejszym i sprawniejszym, to oczywiste. Przy okazji, masz mniejsze szanse na zejście na zawał, cukrzycę, miażdżycę i całą listę chorób, to wiadome.

Stwierdzenie, że bardziej atrakcyjne ciało zapewni Ci większe powodzenie u płci przeciwnej jest równie odkrywcze, jak chwyt na zamek (nie napiszę, że trenujemy tylko po to by się podobać bo musiałbym zakończyć tekst w tym miejscu).

Problem w tym, że gdyby pozytywne skutki aktywności fizycznej sprowadzały się jedynie do wymienionych faktów, mało komu chciałoby się ruszyć zad z kanapy.

Nie protestuj, tobie też.

Nieoczywiste benefity ruchu, o których na co dzień nie myślisz to m.in

Redukcja stresu

Korpo, studia, targety, egzaminy, za słona zupa – bez znaczenia, który stresor działa na Ciebie najmocniej. Sport obniża poziom kortyzolu (o ile nie przeginasz), słusznie nazywanego hormonem stresu.

Nie zapominajmy też o wpływie sportu na poziom serotoniny, potocznie nazywanej hormonem szczęścia i produkcję endorfin, wywołujących efekty zbliżone do morfiny. Konstanty Willemann tego nie wiedział, musiał się kłuć, bądź mądrzejszy.

Just science.

Społeczność

Marudzisz, że nie masz o czym rozmawiać z narzekającymi na rząd znajomymi? Zanim zaproponujesz im emigrację, zatroszcz się o nowych. Wspólne pocenie się bardzo zbliża do siebie ludzi, obojętnie co razem robicie. Podobnie wspólne cierpienie. Dobry trening zapewnia jedno i drugie.

Jeśli zdecydowaliście się na uprawianie sportu w tym samym miejscu, o tej samej godzinie, istnieje duże prawdopodobieństwo, że myślicie w podobny sposób i znajdziecie wiele wspólnych tematów. Zamiast narzekać na rząd, możecie np. narzekać na brak czasu na trening.

Spójrz jak duże społeczności powstały wokół znanych sportowców, klubów, organizacji – Ci ludzie nadają na tych samych falach, rozumieją się bez słów. Chyba, że mówimy o damskich grupach, tam mówi się dość dużo…

Nie będę rzucał statystykami związanymi z ilością związków, przyjaźni, biznesów, które zrodziły się w trakcie wspólnego eksploatowania organizmu, celem jego adaptacji do wzrastającego obciążenia. Jesteś bystry, domyśl się.

Lepsza organizacja czasu

Mam dla Ciebie szokującą wiadomość. Trenujący 15h tygodniowo amatorzy triathlonu mają pełnoetatową pracę (zapewne lepszą, niż Twoja), rodziny, dzieci, znajomych i inne zainteresowania – znajdują czas na wszystko. Dbają o potreningową regenerację, dlatego śpią dłużej od Ciebie. Stawiam też, że są na bieżąco z ulubionymi serialami.

Jak to możliwe?

Przychodzi moment, w którym liczba spraw do ogarnięcia sprawia, że albo idziesz do dilera po działkę, albo uczysz się pracować efektywnie, zarządzać sobą w czasie, delegować zadania, ustalać priorytety i rezygnować ze złodziei czasu.

No ale Ty nie masz czasu na trening, masz przecież dużo na głowie.

Większa kasa i łatwiejsza praca

Wyobraź sobie, że masz zatrudnić pracownika. Masz wybór pomiędzy smutnym, grubym graczem komputerowym, a uśmiechniętym bokserem. Kogo wybierzesz? Czy argumentem przemawiającym za fighterem będzie lęk przed prawym sierpowym czy gwarancja, że człowiek ten regularnie i ciężko pracuje, aby osiągnąć swoje cele? Taka osoba będzie dawała z siebie wszystko i nie podda się, gdy natrafi na pierwszy, lepszy problem.

Wypisz, wymaluj – idealny pracownik.

Całkiem niedawno, bo w 2016r., na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki przygotowano raport, w którym przez 43 strony powtarza się, że warto jest zatrudniać sportowców oraz że zarabiają oni więcej. Badacze doszli do wniosku, że sport wymaga m.in. odporności psychicznej i zdolności do pokonywania wewnętrznych barier, jest tam kilka jeszcze lepiej brzmiących frazesów.

Konkretne cyferki znajdziesz sam, badań jest od groma, kto da więcej?

Mógłbym coś dodać, argumenty “za” można mnożyć, rozkładać na czynniki pierwsze, niestety moje umiejętności matematyczne zaprezentuję we wpisach związanych z wyliczaniem zapotrzebowania energetycznego.

Nikt na trening Cię nie wygoni, jednak miej świadomość, że poprzez brak sportu Twoje życie traci na wartości.

Wybór, jak zawsze, należy do Ciebie.

Fit or fat?

 

Share This